Sen jest z 2.01.2008, ale nie byłem w stanie żeby go napisać, trochę się popiło hehe. No to lecimy:
Miałem nowe mieszkanie, był u mnie kumpel ale wyszedł na dwór, za to przyszła koleżanka ze swoją kumpelą zobaczyć jak się urządziłem. Tak siedzieliśmy, gadaliśmy i padł pomysł żeby iść na piwo do Czech na granice, daleko nie mamy. Ona jednak nie mogła. Nie miała czasu, zaraz musiała spadać do chaty bo miałaby prze*eb. Jej koleżanka gdzieś wyparowała, nie wiem co się z nią stało. Pogadaliśmy jeszcze chwile, wyszedłem na balkon i zauważyłem że całe osiedle budują nowe. Zawołałem kumpla, który wyszedł odemnie i był w budynku obok. Z nim poszedłem do Czech.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz