Byłem w jakimś starym, zakurzonym, z zabitymi oknami, ciemnym domu - był to bunkier Hitlera. Był też ktoś ze mną, ja chodziłem pierwszy z jakąś świeczką i zwiedzałem a reszta za mną wystraszona. Widziałem jakieś klapy w podłodze z drewna, bardzo stare i ciężkie. Czułem się jak w jakimś nawiedzonym domu. Zwiedzałem kilka pokoi, wszedłem do większej sali, otworzyłem w niej duże drzwi a za nimi stała moja wychowawczyni. W tym pomieszczeniu była jakaś impreza, cała masa nauczycieli i chyba uczniów. Może studniówka? Po tym obudziłem się i przypomniałem sobie że kiedyś miałem już taki sen, ale w nim widziałem mniej szczegółów i nie otwierałem tych drzwi z wychowawczynią.
PS. Sry że tak długo wpisów nie było
wtorek, 26 lutego 2008
poniedziałek, 4 lutego 2008
Burza
Obudziłem się w środku nocy i wierciłem się, nie mogłem zasnąć normalnie ale jakoś nie byłem tez obudzony. Za oknem było ciemno i zaczął padać deszcz. Doszły pioruny i zrobiło się naprawdę nieciekawie. Nagle jakoś w pół śnie zauważyłem że z domu zaczęły mi wylatywać różne pierdoły, tak strasznie wiało. Obudziłem się po jakimś czasie, okna były czymś zasłonięte. Chciałem wyjrzeć przez nie, znalazłem szczelinę. Na zewnątrz zobaczyłem zaraz przy oknie okręt. Po chwili się zorientowałem że to mój model. Potem przyszedł kumpel i znalazł 2 modele, zaczął je suszyć na słońcu. Ja szukałem powodu dlaczego wyleciały. Zauważyłem że okno było uchylone. Odwróciłem się w stronę pokoju. Stał tam jakiś typek i oglądał moje ptaszniki. Złapałem go i zapytałem kim jest to rzucił na mnie jakiegoś pająka. Strzepałem go na ziemię, zaczął uciekać i chować się a musiałem go złapać bo jadowity był. Znalazłem jakiś worek. Pająk wyglądał jak chomik, siatkę zarzuciłem mu na łeb i drugą ręką złapałem go ale ugryzł mnie kilka razy. Poczułem jak jad rozpowszechnia się po moim ciele, obudziłem się...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
